ROZWAŻANIA O SYMBOLU PZM

Godło Polskiego Związku Motorowego jest dość zagadkowe i można je różnie interpretować. Złośliwi gadają, że przedstawia węża czyli pewien symbol. Mowi sie że ktoś ma „węża w kieszeni”. Wspieranie Organizatorów sportu motorowego nie należy do tradycji Związku. Automobilkluby organizują kolejne rundy RSMP i GSMP za własne z trudem zdobyte pieniądze a cała chwała idzie „na centralę”. Przecież wszystkie zawody mistrzowskie są własnością PZM. Na dodatek tępi się niezależnych Organizatorów imprez samochodowych z powodu monopolistycznych zapędów federacji. Warto popracować nad zmianą godła aby w sposób czytelny ujawnić prawdziwy charakter naszej federacji. Do tego celu świetnie pasuje postać Kali – bogini zniszczenia z grona ważnych hinduskich świętych. Przedstawiona postać symbolizuje potęgę Związku, co jest podkreślone przez liczne kończyny i różne atrybuty władzy.

pzm-kali-znak

Teraz należy przedstawić opis – komentarz do nowego symbolu PZM:

  • Prawa otwarta dłoń zachęca naiwnych prezesów klubów do wstąpienia   do jedynego słusznego Związku i podpisania aktu uległości.
  • Prawa ręka z mieczem grozi członkom federacji, którzy nie przestrzegają    przepisów FIA a szczególnie zarządzeń Głównej Komisji Sportu Samochodowego.
  • Ręka trzymająca obciętą głowę pokazuje jaki los spotka sędziego lub prezesa klubu, który narazi się Władzom Związku oraz korporacji GKSS.
  • Ręka ze szkatułą podkreśla, że trzeba mieć worek pieniędzy, aby zorganizować rundę RSMP i wykarmić stado oficjeli związkowych.
  • Prawa noga spoczywa na organizatorze „nielegalnej” imprezy, który zostanie wdeptany w ziemię za zrobienie zawodów bez wizy PZM.
  • Liczne czaszki, którymi jest obwieszona postać, symbolizują zawodników, których wykończono przy pomocy durnych przepisów, kar finansowych i szykan w postaci zawieszania licencji.
  • Pokazany język, to symbol nieomylności Władz Głównych, zgodnie z przysłowiem: „gadała baba do obrazu a obraz ani razu”
  • Liczne złote bransolety umieszczone na kończynach symbolizują profity jakie czerpie wąska grupa warszawskich cwaniaków, którzy opanowali PZM.

Przedstawiony projekt nowego godła przyczyni się niewątpliwie do promocji     federacji.

Andrzej Dobosz